Jeśli jesteś grafikiem i to na dodatek freelancerem lub szukasz pracy na etat w tym zawodzie, bardzo prawdopodobnie znajdziesz się w podobnej sytuacji. Nie życzę tego nikomu, ale niestety często się tak dzieje, że długo nie możemy znaleźć zatrudnienia. I to bez względu na staż pracy czy umiejętności.

Mnie również przytrafiła się taka sytuacja. Przez dłuższy czas rozsyłałam cv i nic. Cisza. Właściwie od kwietnia zaczęłam powoli wysyłać aplikacje, a dopiero w lipcu podpisałam umowę. Jak sobie poradziłam? Co w końcowym efekcie podziałało? O tym poniżej.

Daj znać znajomym, że szukasz pracy/zleceń

To co powinnam zrobić już na początku, a zrobiłam dopiero w czerwcu, to napisanie posta na Facebooku, że szukam pracy. Było mi strasznie głupio prosić znajomych w tej kwestii, ale zupełnie niepotrzebnie. Okazało się, że wiele osób nie tylko polubiło mój post i wsparło mnie moralnie, ale też udostępniło moje wezwanie o pomoc. Odezwało się do mnie kilka osób zainteresowanych współpracą, niektórzy podrzucili kontakt do mnie dalej. Okazało się, że znajoma, znajomej ma znajomą, która prowadzi studio produkujące gry i podesłała mi do niej kontakt.

Zrobiłam to samo jakiś czas wcześniej na linked inie i nie miałam praktycznie żadnego odzewu. Ale tą platformę wykorzystałam do kontaktu z rekruterami, aby zapytać czy przypadkiem nie szukają grafika. Nawet jeśli w danym momencie nie mają żadnych ofert, zapamiętają cię. Wiem to, bo od czasu do czasu dostaję wiadomości z ofertami od rekruterów, do których kiedyś zagadałam.

Zrób dobre cv, przygotuj portfolio i wysyłaj tylko na oferty, które cię interesują

To co na pewno było moją piętą Achillesa to moje portfolio, które do dziś (już przez brak czasu) jest jednym wielkim bałaganem. Portfolio gamedevowe, które było najważniejsze przy szukaniu pracy w branży gier, leży i kwiczy. Dlatego dla własnego dobra, zajmij się swoim portfolio zanim zaczniesz szukać pracy. Rób jak najwięcej projektów, które będziesz wykonywać w wymarzonej pracy.

Na bieżąco uaktualniaj swoje cv i profile na portalach typu linked in, Golden line czy pracuj.pl. Pisz w języku twojej branży. Już jakiś czas temu przerzuciłam się na angielski. Tworzenie dwóch wersji językowych jest męczące dla ciebie i mylące dla wszystkich innych.

Zobacz także: Gdzie założyć portfolio i co w nim zawrzeć

CV przygotuj pod ogłoszenie o pracę. Co w praktyce oznacza zrobienie 2-3 wersji cv, a nie tylu na ile wysyłasz aplikację. Wiadomo, że na to samo stanowisko w firmie a, b czy c będą podobne wymagania. Czasem warto jednak coś dodać lub usunąć aplikując do konkretnej firmy.

Szukaj ofert pracy tam gdzie są one dla twojej branży. Jako, że szukałam pracy w gamedevie wysłałam aplikacje na ogłoszenia na stronie skillshot.

Bądź aktywny na social media

Jak już robisz portfolio, dziel się nim na swoich social mediach. Nie wiadomo gdzie może cię znaleźć potencjalny pracodawca!

Oprócz tego dziel się swoimi pracami na grupach facebookowych związanych z twoją działką. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie zainteresowany współpracą lub poda pomocną dłoń w postaci dobrej rady.

Tak jak pisałam kilka akapitów wyżej, rób projekty do portfolio, które chcesz wykonywać w swojej pracy. Na instagramie możesz dzielić się postępem prac nad danym projektem. Takie posty cieszą się sporą popularnością, ponieważ uchylasz rąbka tajemnicy, w jaki sposób pracujesz.

To dobry czas, żeby nauczyć się czegoś nowego. Dlatego jeśli masz coś nad czym musisz popracować – zrób to. W moim przypadku jest to zdecydowanie cieniowanie i dobór kolorów. Swoje ćwiczenia wrzuciłam na instagrama co zaowocowało pozytywnym odbiorem.

Może cię zainteresuje: Stabilna praca to mit, który w końcu trzeba obalić

Bądź cierpliwy i miły

Przede wszystkim musisz być cierpliwy. Żadne z tych działań nie daje natychmiastowego efektu. Nie ma magicznego sposobu na znalezienie idealnej pracy w jeden dzień. Jednym zajmuje to dłużej, innym krócej. Nie masz wpływu na wiele czynników zewnętrznych, ale masz wpływ na to, jak pokazujesz się światu. Warto zadbać o swój wizerunek w sieci, jako specjalisty i powalczyć o atencje wśród potencjalnych pracodawców lub zleceniodawców, a także osób, które mają z nimi kontakt.

Nawet jeśli firma nie będzie zainteresowana w tym momencie, aby cię zatrudnić – niech cię to nie zdołuje. Nie pal mostów, miło i pozytywnie podziękuj za odpowiedź (i tak mają plus za to, że odpisali, prawda?). Niech zapamiętają cię, jako profesjonalną i optymistyczną osobę, do której warto się później odezwać.

Nie przestawaj nawet wtedy, kiedy sytuacja się poprawiła

Nawet jeśli masz teraz zlecenia lub pracę, jutro może się to zmienić. Lepiej mieć za dużo ofert pracy i wybrać najlepszą niż łapać się czegokolwiek w desperacji, kiedy zabraknie pieniędzy na koncie. Dlatego aktualizuj swoje profile, rób osobiste projekty (nie zawsze możesz się podzielić projektami dla klientów czy wykonanym w ramach pracy na etacie), bądź aktywny, miej dobre stosunki ze znajomymi. To wszystko może przydać się w najmniej oczekiwanym momencie.

Zobacz także: Kreatywne CV dla grafika – z czym to ugryźć?

Jak to się skończyło dla mnie

Długo nie miałam żadnego konkretnego odzewu. Zwłaszcza, że aplikowałam w większości do firm z branży, w której nie mam dużo doświadczenia. W czerwcu miałam jedną rozmowę o pracę – i tyle. Byłam tym zdołowana, także dlatego, że wiedziałam że jeśli szukałabym pracy w agencji reklamowej, miałabym duuużo więcej zainteresowania.

Jednak po poście na fb, o którym pisałam wyżej posypała się fala propozycji. A to projekt dla znajomego. A to kolega polecił mnie do współpracy nad grą indie – bo wiedział, że szukam pracy i co mnie konkretnie interesuje. A to dostałam kontakt do Pani prowadzącej studio produkcji gier.

W końcu odezwał się do mnie mój obecny szef. Jakiś miesiąc wcześniej wysłałam do niego aplikację, opisałam że świetnie się nadaje na to stanowisko, że kojarzę go z prelekcji, na jakiej byłam w grudniu, itd. Niestety zatrudnili kogoś innego. Serdecznie podziękowałam i na „powodzenia” odpowiedziałam, że ostatnio mam trochę więcej szczęścia, więc na pewno coś znajdę. Co zostało odebrane, jako przejaw pozytywnej energii. Kiedy do mnie zadzwonił okazało się, że właśnie to zapamiętał najbardziej.

Co zrobiłam wysyłając tą aplikację, czego nie zrobiłam wcześniej? Napisałam jak do człowieka, a nie wyuczoną formułkę. Podeszłam do tematu indywidualnie. Co było, jak na mnie dość niestandardowe, ale jednak podziałało, więc polecam!

Powodzenia!

Mam nadzieje, że moje doświadczenia wam choć trochę pomogą. Powodzenia w szukaniu zleceń lub pracy! Trzymam za was kciuki!

Jeśli masz swoje sprawdzone sposoby na znalezienie dobrej pracy lub zleceń, podziel się w komentarzu! Może pomoże to również innym.

Reklamy