Prawie równe 2 lata temu, 2-go stycznia 2015 roku otworzyłam działalność gospodarczą. Bardzo bałam się co z tego wyjdzie. Zwłaszcza, że zostałam rzucona na głęboką wodę i musiałam wszystko rozgryźć sama. Postanowiłam wam opowiedzieć o historii mojej firmy, przeplatając ją brzydkimi grafami, które narysowałam 😉.

podsumowanie 2016-01.png
Zlecenia dostaję głównie od firm prowadzonych przez kobiety.

Niespodzianka na koniec roku…

Końcówka 2014 roku, trochę zdołowana rejestrowałam się w Urzędzie Pracy. Ile razy już tam wracałam? Miałam w planie otworzenie firmy za jakiś czas, ale na dotacje nie miałam co liczyć w najbliższym czasie, urzędnicy w UP zapewniali mnie, że wszystkie pieniądze na utworzenie działalności zostały już wydane. Wcale mnie to nie zdziwiło. Poza tym miałam na głowie jeszcze obronę magisterki, która wypadała na początek 2015 roku, a z którą było mnóstwo zawirowań. Kilka dni później złożyłam wniosek o dotację oraz wniosek o sfinansowanie szkolenia indywidualnego (kurs rysunku). Wiecie, no co mi szkodzi. To był listopad.

Nie czekałam na rozwój wydarzeń i szukałam pracy. Natknęłam się na ogłoszenie o pracę na grafika w wydawnictwie w Krakowie. Złożyłam cv, zrobiłam zadanie testowe i byłam na prostej drodze do zatrudnienia… aż tu nagle zadzwonił telefon. Okazało się, że jednak zostało jeszcze trochę pieniędzy w funduszu i zostałam wybrana do otrzymania dotacji. Wszystko potoczyło się w błyskawicznym tempie! Dotację otrzymałam już tydzień po pierwszym telefonie. Z właścicielką wydawnictwa umówiłam się na współpracę B2B.

podsumowanie 2016-02.png
Część z was pewnie zastanawia się skąd biorę zlecenia. Najwięcej zamówień mam od firm, z którymi stale współpracuje m.in. wydawnictwa, o którym pisałam wcześniej, a które traktuję, jako kontakt sprzed założenia działalności.

Dostałam dotacje i co dalej?

Można powiedzieć, że na początku miałam dużo szczęścia: dotacja, pierwszy stały klient… ale kompletnie nie znałam się na prowadzeniu własnej firmy. Jeszcze w tak pokręconym prawnie państwie jakim jest Polska. Przez pierwsze pół roku nie mogłam zrobić dla siebie logo (nic co zrobiłam nie było wystarczająco dobre), a co dopiero wizytówek i strony www. Jak to mówią, szewc bez butów chodzi.

Czytaj: Uważaj u kogo zlecasz zaprojektowanie loga

Przez większość pierwszego roku działalności polegałam na współpracy z wydawnictwem i pojedynczych zleceniach, a to od znajomych, a to ktoś przypadkiem trafił na moją stronę. Kompletnie nie ogarniałam marketingu i spraw z tym wiązanych. Pod koniec roku 2015 nawinęła się stara koleżanka, jeszcze z czasów liceum, która pomogła mi w prowadzeniu social media, zmotywowała mnie do nauki marketingu, chodzenia na spotkania networkingowe, itd.

podsumowanie 2016-03.png
Co prawda, mówię zawsze, że specjalizuję się w projektowaniu logo. Ale kiedy już takowe wykonam, zazwyczaj klient zamawia jeszcze materiały reklamowe. Stali klienci zamawiają opracowanie graficzne książek (wydawnictwo), czy też projekty broszur.

Co się zmieniło

Współpraca z koleżanką rozpadła się po prawie roku. Początkowa koncepcja firmy, jako agencja kreatywna czy reklamowa, nie zdawała rezultatu i nie było sensu dłużej tego ciągnąć. Postanowiłam postawić wszystko na kreowanie własnej marki osobistej i szukanie punktu zaczepienia. Już wcześniej prowadziłam bloga (stare posty zostały zablokowane), za podpowiedzią koleżanki postanowiłam pisać posty dotyczące mnie, jako specjalisty.

Dzięki temu zaczęłam szukać tematów do nowych artykułów, odkryłam mnóstwo blogów i vlogów na temat freelancingu i prowadzenia kreatywnych biznesów. Podciągnęłam swoją wiedzę marketingową i biznesową. Zaczęłam robić projekty w wolnym czasie, takie na których mi najbardziej zależało – czyli np. swoją grę. Na blogu zaczęłam pisać o tematach głównie związanych z pracą grafika, ale też na tematy biznesowe, postępy w tworzeniu gry i case study rysunków, czasami recenzje (gier, sprzętu, wydarzeń).

Czytaj: Delikatna zmiana koncepcji owiec: szybki update

Powoli widać efekty mojej pracy, co jakiś czas pojawia się ktoś komu to co piszę się podoba. Ludzie utożsamiają się z problematyką bloga. Od czasu do czasu udaje się komuś doradzić w kupnie tabletu lub w tym, jak znaleźć pracę jako grafik. Moje social media również powolutku się rozrastają i tworzę swoją społeczność.

podsumowanie 2016-04.png
Firmy, które głównie obsługuję są firmami średniej wielkości (powyżej 20-tu pracowników). Ale te, które najczęściej zamawiają u mnie logo, to własnie firmy jednoosobowe, rozpoczynające własny biznes.

Plany na przyszłość

W pewnym momencie postanowiłam, że muszę się bardziej wyspecjalizować. Z drugiej strony nie chcę rezygnować z niektórych rzeczy. Więc jak to wszystko zrobić, aby nie zwariować? Nie wiem, nadal szukam swojej drogi. Wyjątkowo podoba mi się projektowanie logo, co na pewno chciałabym dalej kontynuować zawodowo.

Swoją przyszłość wiążę też z rysowaniem, które jest potrzebą która ciągle za mną chodzi od kiedy pamiętam. Jest to czynność, którą po prostu muszę robić, aby nie zwariować i nie popaść w depresję. Chociaż sądzę, że jest to bardziej hobby, od czasu do czasu udaje mi się wykonać ilustrację na zamówienie.

Czytaj: Ho! Ho! Ho! Na święta zrobiłam dla was pieroga!

To co jednak jest właściwie czymś co w jakiś sposób łączy wszystkie moje umiejętności i pasje, to tworzenie gier. Jest to coś czym interesuję się od dłuższego czasu, coś co zdefiniowało chociażby mój wybór studiów magisterskich (Modelowanie i Animacja 3D na UJ). Od paru miesięcy podjęłam w tym kierunku wreszcie praktyczne kroki, o czym z resztą piszę na blogu.

podsumowanie 2016-05.png
Moje wyniki finansowe porównując 2015 i 2016 wyglądają właściwie tak samo. Przy czym mówię o przychodach, a nie zyskach (przychód-koszty=zysk).

 

Podsumowanie

To co najbardziej mnie martwi to myśl o zamknięciu firmy. Nie wynika to jednak z braku chęci dalszego prowadzenia działalności. Jest to raczej przemyślana decyzja. Niestety koszty prowadzenia działalności rosną, a dochód jak widać na powyższym obrazku nie.

Co poszło nie tak? Naprawdę wiele rzeczy, ale nie jestem zła na siebie czy otoczenie. To moja pierwsza firma, mój poligon doświadczalny. Popełniłam mnóstwo błędów, które wiele mnie nauczyły. Ale też osiągnęłam trochę sukcesów, z których jestem dumna. A co mogę powiedzieć o roku 2016? Nauczyłam się więcej niż kiedykolwiek – o prowadzeniu biznesu, o marketingu, o pracy z klientem, organizacji czasu pracy. Rozwinęłam swoje dotychczasowe umiejętności rysunkowe, odkryłam instagram i parę dobrych vlogów i blogów branżowych, które mi bardzo pomogły. Przede wszystkim zaczęłam tworzyć swoją grę, z którą się nosiłam dobre parę lat. Co będzie następne? Może komiks!

🆕 Post z podsumowaniem dwóch lat prowadzenia własnej firmy już na blogu 👉 link w bio. ______ 🎆🎉Co prawda nie mam instagrama od początku 2016, jednak jest tu na tyle zdjęć, że warto zrobić podsumowanie. Oto najbardziej lubiane zdjęcia i grafiki na moim instagramie w 2016 roku! W Nowym Roku postaram się wrzucać takich więcej! ______ 🎆🎉Although I don't have Instagram account for whole year I'd like to share with you the most liked pics I've submited. ______ #bestnine2016 #2016 #2016bestnine #endoftheyear #drawing #art #cat #catsfight #logodesign #vector #2d #originalartwork #oc #polishgamedev #polishblogger #artistoninstagram #instaartist #bestof2016 #bestnine #podsumowanie #koniecroku #sketchbook #dziekuje

A post shared by Katarzyna Kosobucka (@kochopuszek) on

Wnioski na koniec 2016 roku:

  • specjalizuj się!
  • dziel się swoją twórczością, umiejętnie wybierając content w konkretnych social mediach (jeszcze nad tym pracuję)
  • ciągle pogłębiaj swoją wiedzę
  • planuj wszystko!
  • nie pracuj z osobami (klientami), które wykańczają cię psychicznie i nie doceniają twojej pracy
  • ceń swoją wartość – wyceniaj projekty zgodnie z tym ile chcesz za nie dostać
  • twórz content z rzeczami, które chcesz robić i na których chcesz zarabiać
  • bądź cierpliwy
  • bądź asertywny w kontaktach z klientami

Resztę znajdziesz tutaj: 8 rzeczy, które powinieneś zrobić jeszcze przed założeniem własnego biznesu

Postanowienia na 2017 rok:

  1. Więcej rysować w szkicowniku!
  2. Skończyć grę (nie ważne czy będzie hitem czy klapą)
  3. Pogłębiać swoją wiedzę w zakresie prowadzenia kreatywnego biznesu i freelancingu
  4. Chodzić na wydarzenia branżowe (związane z grami)
  5. Zacząć ćwiczyć!
  6. Częściej spotykać się ze znajomymi

A ty? Jakie masz postanowienia na 2017 rok? Podziel się w komentarzu!

podoba się - udostępnij biznes.png

Advertisements