Game Academy to świetne wydarzenie organizowane przez Game Desire oraz Digital Dragons w Krakowie! Byłam niedawno na grudniowej edycji (następna już 13-go stycznia). Dwa dni prelekcji na temat produkcji gier, przedstawianych przez stare wygi z polskiego game devu. Tak w skrócie można opisać tą imprezę branżową, jaka miała miejsce w Parku Technologicznym w Krakowie.

Żałujcie, że was nie było na grudniowym Game Academy 01.png

Zamiast na imprezę poszliśmy na wykłady

Na Game Academy czekał na nas poczęstunek, nie tylko ten intelektualny. Kilka chwil na poznanie się przed rozpoczęciem wykładów, były chyba dla większości trochę niezręczne. Tak to jest, jak w jednym miejscu zbierze się tylu introwertyków! Na szczęście szybko znalazłam znajome twarze, których nie widziałam długi czas i od razu zrobiło się przyjemniej.

Serię wykładów zaczęliśmy od tego, jak gamedesign zamienić w produkt oraz jak w ogóle do tego tematu podejść. Prelegent opowiadał o tym, jak ważne jest, aby nauczyć się pisać elevator pitch w celu zaprezentowania pomysłu na grę. Można to zrobić metodą prób i błędów, szukając tego co najbardziej podoba się odbiorcy, i to właśnie podkreślając w elevator pitch.

Żałujcie, że was nie było na grudniowym Game Academy 02.png

Jestem Francuzem – czyli sekrety sukcesu w grach online

Vincent Vergojeanne w zabawny sposób opowiadał o swoich doświadczeniach w produkcji gier online na rynku francuskim, jak i polskim. Prelegent zwrócił uwagę na coś, z czym ja się spotykam na co dzień – czyli o tym, że należy sprecyzować swoją grupę odbiorców. Nikt oczywiście nie mówił wprost, że chodzi o grupę docelową – być może jest to obce zagadnienie dla game developerów, kto wie. W każdym razie, wtrącając żarty swoim łamanym polskim, które swoją drogą były urocze, prelegent wyjaśnił o ile bardziej opłaca się finansowo tworzenie gier dla kobiet lub mężczyzn, aniżeli dla wszystkich.

Jednak i w tym wykładzie znalazłam trochę niezbadanej wcześniej wiedzy, którą mam zamiar wykorzystać przy tworzeniu swojej gry, jak chociażby temat retencji. Chodzi o to, aby na bieżąco sprawdzać, w którym momencie naszej gry, gracz się poddaje i reagować.

Żałujcie, że was nie było na grudniowym Game Academy 03.png

Na tropie oryginalnych pomysłów na grę

Ostatni prelegent pierwszego dnia, Artur Gnaszyniec, opowiadał właśnie o tym jak znaleźć przepis na unikalną grę. Jak sam mówi, nie ma idealnego sposobu na stworzenie dobrej gry. Jest jednak kilka rzeczy, którymi gra może się wyróżnić. Należy skupić się przede wszystkim na jednej, albo na ciekawym połączeniu dwóch. Prelegent opowiadał o tym, skąd brać pomysły na nową grę czy jej elementy. W jaki sposób przeprowadzić burzę mózgów, aby przynosiła najwięcej pomysłów.

Żałujcie, że was nie było na grudniowym Game Academy 04.png

Sprawdźmy co poszło nie tak i nauczmy się na cudzych błędach

W sobotę o 11, zaczął się kolejny wykład. Tym razem prelegent opowiadał o perypetiach pracy nad grą, którą jego studio tworzyło dla wydawcy. Nie obyło się bez większych potknięć, które przeszli, ale z wnioskami na przyszłość, również dla nas – widzów. To co wg mnie najczęściej pojawia się w historiach, które prezentuje większość indie developerów, a także w tym przypadku, to ustalenie sobie nierealnego deadlinu. Jest to chyba problem dla każdej branży kreatywnej.

Żałujcie, że was nie było na grudniowym Game Academy 05.png

Zróbmy prototyp na kartce i sprawdźmy czy to działa

Wykład o prototypowaniu poprowadził Grzegorz Mazur, który opowiadał, że prototypuje właściwie wszystko, czym się da. Najbardziej chyba inspirująca informacja, jaka została mi przekazana na tych wykładach – czyli, że można i należy prototypować wszystko. Jeśli tylko nie wiesz, jak coś będzie działać – lepiej to zrobić i zaoszczędzić czas na coś co może nie wypalić. Myślę, że przykłady prototypów na kartkach papieru z użyciem rodzynek i kamyczków z glana, najbardziej przekonały mnie do prototypowania!

Zastanawiałam się długo, jak mam sprawdzić czy coś będzie się w stanie zrobić w mojej grze. Np. czy na danej planszy zmieści mi się wystarczająca ilość owiec w 5 kolorach, żeby to było grywalne. Zamierzam sprawdzić to na kartce!

Żałujcie, że was nie było na grudniowym Game Academy 06.png

Było super, wrócę za miesiąc!

Wydarzenie zakończyło się rozdaniem certyfikatów uczestnictwa. Samo wydarzenie było bardzo fajne. Dowiedziałam się sporo nowych rzeczy, które nie były dla mnie wcześniej tak oczywiste. Uczestnictwo w Game Academy pozwala równocześnie na możliwość skorzystania z mentoringu i posłuchania dobrych rad bardziej doświadczonych, na przykładzie własnej gry. Może skorzystam, kto wie 🙂

Następne wydarzenie odbędzie się już 13-go stycznia. Jeśli jesteście zainteresowani – tutaj znajdziecie wydarzenie na facebooku.

Podoba ci się ten post? Udostępnij!

Czy byłeś kiedyś na podobnym wydarzeniu? Może właśnie na Game Academy? Podziel się swoją opinią w komentarzach. Czy warto udzielać się na eventach branżowych? Co o tym sądzisz?

Advertisements