Od kilku miesięcy czekam z zapartym tchem na premierę nowego dziecka firmy Wacom. Sami dobrze wiecie, że od lat jestem fanką ich produktów. Mobile Studio Pro to trzecia generacja komputerów-tabletów produkcji Wacom’a. Sama posiadam tablet z pierwszej generacji – Cintiq Companion Hybrid, który miał być mobilnym komputerem dla profesjonalnych artystów… Lecz niestety z mobilnością ma niewiele wspólnego. Czy coś się zmieniło?

Pierwsza generacja komputerów-tabletów, które oferował Wacom, najwyraźniej rozpoczęła powolny proces uświadamiania profesjonalnych konsumentów i producentów komputerowych, że jest zapotrzebowanie na tego typu sprzęt. Obecnie podobnych laptopów 2w1 jest na rynku już sporo, niektóre oferują nawet piórka, do innych tabletów (np. iPad czy tabletów Samsung) – piórka graficzne oferuje sam Wacom.

Czytaj: Urządzenie, które zmieni oblicze pracy profesjonalistów?

Zacznijmy więc od początku. Jest rok 2013. Wacom wprowadza na rynek dwa komputery-tablety graficzne z serii Cintiq Companion. Są one dostępne w wersji z systemem Windows 8 oraz tańszej, z systemem Android (Cintiq Companion Hybrid). Sama posiadam ten drugi, który ma możliwość podpięcia do komputera i korzystania z niego, jak ze zwykłego Cintiq’a. Obie wersje są tej samej wielkości tj. 13″ i ważą ok. 2 kg, choć mam wrażenie że dużo więcej.

Czytaj: Intuos 4L vs. Companion Hybryd

2 lata później (zaraz po tym, jak kupiłam sobie hybrydę) miała premierę druga generacja tego tabletu – Companion 2. Który już był delikatnie lżejszy, rozmiarowo nadal podobny – gruby i dość toporny. Również tylko w wersji 13″, ale tym razem tylko z systemem Windows z możliwością podłączenia do PC lub Mac. Z tego co zauważyłam, to w tym przypadku Wacom nauczył się tylko, aby z zestawu odjąć futerał i podstawkę z regulacją pochylenia…

Kilka dni temu była oficjalna premiera Mobile Studio Pro, czyli trzeciej generacji Companionów. Wacom nauczył się w końcu na błędach i chyba dlatego też zmienił nazwę produktu, aby nie wiązać go z poprzednikami. Dlaczego? Jest przynajmniej kilka powodów, ale głównie dlatego, że jest po prostu duuuuuuuuuużo lepszy. A więc co się zmieniło?

Design

Wygląd zmienił się drastycznie patrząc na poprzedników, którzy prawie się od siebie nie różnią. Powrót do mojego ukochanego touch ring’a znanego z Intuos4, który został połączony z klawiszami funkcyjnymi. Czyli połączenie funkcjonalności ringów z Intuosa4 i Cintiq 13! Do tego nawiew powietrza jest z boku, a nie tak jak u poprzedników pod spodem (strasznie grzeje w nogi!). Zwykłe porty USB zostały wymienione na 3 porty USB-C. Wejście na kartę SD. I oczywiście wielkość – występują w dwóch rozmiarach: 13 i 16 cali. Waga mniejszej wersji to lekko ponad 1,4 kg, więc już przyzwoicie, jak na produkt który ma być mobilny. I oczywiście jest dużo cieńszy!

wacom-mobile-stuido-overview-features3-f

Nowe piórko

W poprzednich wersjach Companiona, w zestawie mogliśmy znaleźć piórko Pro Pen, które moim zdaniem dużo lepiej trzyma się w ręce niż standardowy Grip Pen. Mobile Studio Pro ma w zestawie najnowszy model – Pro Pen 2, którego czułość jest 4 razy lepsza od Pro Pen czy Grip Pen. W porównaniu z Pro Pen, Pro Pen 2 jest 4x bardziej czuły na nacisk, 4x dokładniejszy oraz nie ma efektu paralaksy! Niestety nie działa ze starszymi modelami tabletów. W dodatku do piórka dołączone są tylko 3 zapasowe wymienne rysiki, a standardowo było ich zawsze 10. Uciążliwe jest także to, że rysiki są inne niż u poprzedników, więc nie można wykorzystać wcześniej zdobytych.

wacom-mobile-stuido-16-pen-features-fpo

Wnętrzności

Mobile Studio Pro bez problemów poradzi sobie z obróbką projektów zarówno w 2D, 3D, jak i CAD. W najbardziej wypasionej wersji posiada on bowiem procesor i7, grafikę NVIDIA, dysk SSD 512 GB oraz 16GB RAM pamięci. W najdroższych modelach znajduje się kamera 3D oraz oprogramowanie do skanowania (licencja na rok). To co najważniejsze dla grafików – to to, że ekran Mobile Studio Pro odwzorowuje paletę kolorów Adobe RGB w 96%, a w wersji 16″ ma on rozdzielczość 4K. No, ale oprogramowanie Adobe takiej rozdzielczości nie obsługuje za dobrze, więc kupując modele tej wielkości, należy liczyć się z maleńkim tool barem :/

Zobaczcie sami!

Jak sami widzicie, bardzo ekscytuję się tym produktem! Zwłaszcza wersją 13″, ponieważ jest naprawdę mała i mobilna – czyli to czego oczekiwałam po posiadanej hybrydzie, a na czym się zawiodłam. Niestety ceny najsłabszego modelu zaczynają się od 8.599 zł.

__________________

Dziękuję za przeczytanie artykułu! Jeśli ci się podobał, zajrzyj do poprzednich postów:

Advertisements