W tym tygodniu postanowiłam, że podzielę się z wami tym, jak powstały owce. Jak pisałam w poniedziałkowym poście, koncepty owiec powstały na podstawie głosowania na facebook’u. W planie jest stworzenie jeszcze kilku kolorów owiec, które będą się od siebie różnić. Nie przedłużając, poniżej wrzucam screeny z pracy nad owcami.

Krok 1: szkice
owce01.png

Postanowiłam wykorzystać szkice, na które najbardziej głosowano. Powiększyłam je więc i od nich zaczęłam całą pracę.

Krok 2: lineart

owce02.png

Nad szkicami narysowałam obrysy owiec. Wykorzystałam do tego kolor czarny – nadal zastanawiam się nad zmianą tego koloru i stonowaniem całego obrysu. Wykorzystałam do tego zwykły pędzel z włączoną dynamiką kształtu i twardością 100%.

Krok 3: flat colors

owce03.png

Pod właściwym obrysem stworzyłam warstwy, na których narysowałam (bez przezroczystości) twardym pędzlem tzw. płaskie kolory. Są to kolory bazowe, od których wychodzę. Na rysunku zaznaczyłam również części ciała owiec, żeby każdy widział o co chodzi.

Krok 4: cień podstawowy

owce04.png

Tworząc warstwy nad płaskimi kolorami, utworzyłam z nich warstwy przycinania. Dzięki temu, nie wychodzę z kolorem poza granice, które wyznacza mi warstwa przycinająca. Używam pędzla z włączoną opcją transferu, wyłączoną dynamiką oraz twardością ustawioną na 0%. Dzięki temu, ciemny fiolet, którym rysuje wygląda jak gradient. Ten sam efekt powstaje na prawym uchu owcy po lewej.

Krok 5: cień szczegółowy

owce05.png

Na kolejnych warstwach przycinania, rysuję ciemniejszym fioletem, twardym pędzlem z włączoną opcją dynamiki kształtu, cienie powstające na wełnie owiec. Oprócz tego, rysuję także cienie na nogach i buźce owcy. Możesz również skorzystać z opcji warstwy, w której wybierasz mnożenie – co niejako przyciemnia kolor względem koloru pod spodem.

Krok 6: blask

owce06.png

Ostatnim etapem było nadanie najjaśniejszych punktów, spowodowanych odbiciem światła. Zrobiłam je przy samym obrysie, który przy okazji został podkreślony. Oprócz tego nadając jaśniejszy kolor nosowi owcy lewej – sprawiłam, że w ogóle jest zauważalny. Dodałam również mangowe „blinki” na policzkach, które podkreślają słodki charakter postaci.

 

____________________

Mam nadzieję, że ten post był dla ciebie pomocny. Daj znać, jeśli masz jakieś pytania w komentarzach. Jeśli podobał ci się ten post zajrzyj również do innych z serii: Artystyczny czwartek, czyli case study Hipsterskiego TygrysaSunny side of life – case study sadzonego jajka.

Advertisements