Wiele początkujących grafików zastanawia się długo nad wyborem swojego softwaru. Ja postawiłam na pakiet Adobe. Sprawdź dlaczego.

Jak to się zaczęło?

Wcześniej używałam zestawu Photoshop + Corel Draw, z którego korzysta znaczna część grafików chyba głównie ze względu na cenę i możliwość wykupienia Corela w pudełku. Przerzuciłam się na Ilustratora dosłownie kilka dni po tym, jak zaczęłam z niego korzystać. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniami.
Adobe Ilustrator jest programem do grafiki wektorowej. Jest on z mojego punktu widzenia, bardziej intuicyjny niż Corel. W dodatku pracuje się w nim dużo sprawniej. Nie wiem do końca z czego to wynika, ponieważ oba programy służą do tego samego i mają prawie takie same funkcje. Możliwe, że jest to zasługa przyjaznego UI. Jest sporo różnic między tymi dwoma programami, ale ja tu nie o tym.

Co jest w pakiecie Adobe?

Pakiet Adobe jest o tyle fajnym rozwiązaniem, że przy zakupie masz dostęp do wszystkich programów graficznych firmy. Poza tym cena nie jest zaporowa, jeśli płacisz ją co miesiąc (można kupić licencje na rok).

W pakiecie oprócz samych programów masz dostęp do chmury, co jest wygodne jeśli masz zespół, chcesz sobie zrobić kopię zapasową lub po prostu wysłać większy plik klientowi. Płacąc abonament, Twoje oprogramowanie jest regularnie aktualizowane. Masz również dostęp do czcionek, które normalnie są płatne.

Niestety albo stety nie można ich zainstalować lokalnie. Stety bo można je zsynchronizować. Jeśli jest więcej stanowisk lub przenosimy się z komputera na komputer – ułatwia to sprawę. W dodatku biblioteka TypeKit, w której można znaleźć omawiane czcionki, ma rozbudowany system wyszukiwania. Możesz wyszukiwać po rodzaju czcionek: szeryfowe, pisane, dekoracyjne, itd. Dostępne są wersje zarówno do druku, jak i czcionki webowe. TypeKit pozwala na wyszukiwaniu wg właściwości czcionki – jej grubości czy szerokości. Możesz też rozróżnić czcionki po sposobie ich wykorzystania – są podzielone na takie, które można wykorzystać w nagłówku, jak i bloku tekstu. To świetne narzędzie, które bardzo ułatwia życie!

Koszty i formalności.

Jeśli kiedyś zainstalowałeś sobie wersję trialową, któregoś z programów Adobe, nie wyłączaj newslettera. Co jakiś czas możesz otrzymać ofertę fajnego rabatu. Ja skorzystałam z 40% zniżki przy podpisaniu umowy na rok. Obecnie koszt licencji dla firm wynosi dla mnie ok 130 zł. Kwota ta wynika jeszcze z jednej rzeczy i nie jest jedynym kosztem związanym z tym zakupem.

Jak już pewnie zauważyłeś, ceny programów Adobe podane są w euro. Jako osoba prowadząca własną działalność gospodarczą, chciałam móc rozliczać faktury za pakiet Adobe. Jak to zrobić? Wystarczy złożyć wniosek do swojego Urzędu Skarbowego o VAT-UE. Można go złożyć nawet na dzień przed wprowadzeniem VAT-UE. Wracając do zakupu pakietu Adobe na stronie – wpisując swój NIP UE (poprzedzony „PL”) kwota zapłaty zmniejsza się o naliczony wcześniej VAT. Urzędowi Skarbowemu płacisz VAT za zakupione oprogramowanie, który wynosi ok 30 zł.

Tak więc rzeczywiste koszty miesięczne licencji Adobe oscylują w okolicach 160 zł.

Jeśli jest Ci potrzebny tylko jeden program, Adobe daje możliwość wykupienia abonamentu na dany program. Ale jeśli potrzebujesz więcej niż dwóch, opłaca się wykupić cały pakiet.

Dlaczego pakiet Adobe jest tak lubiany przez grafików?

W pakiecie Adobe masz wszystko czego mógłby zapragnąć grafik. Jest to bardzo szeroka gama programów do szeroko rozumianej grafiki. Pod ręką. Gdzie chcesz. Dzięki chmurze masz stały dostęp do plików, które możesz edytować czy jesteś w domu, w pracy czy w podróży. Masz dostęp do programów, w których możesz rysować, poprawiać zdjęcia, projektować, składać książki, tworzyć efekty wideo oraz je montować, tworzyć animacje, strony www, nagrywać i edytować dźwięki i muzykę, projektować aplikacje, programować, i wiele innych. Oprogramowanie jest stale supportowane, mało tego tworzone są nowe programy. Na stronie Adobe możemy znaleźć zapowiedź programu do tworzenia postaci 3D do projektów w Photoshopie!

Każdy z programów Adobe ma podobny interfejs, który jest bardzo intuicyjny. Ilość funkcji w każdym programie powala.Ja osobiście przeskakuję z jednego do drugiego w celu zaprojektowania plakatu czy ulotki w InDesignie. Wszystkie te programy mają przede mną jeszcze wiele tajemnic, dlatego korzystanie z nich, co prawda bardzo sprawne, nadal potrafi zaskoczyć.

Każdy z programów Adobe ma podobny interfejs, który jest bardzo intuicyjny. Ilość funkcji w każdym programie powala. Photoshop czy Illustrator są prawdziwymi kombajnami do tworzenia grafiki. Mają podobne funkcje, ale jeden jest do grafiki rastrowej, a drugi do wektorowej. Ja osobiście przeskakuję z jednego do drugiego w celu zaprojektowania plakatu czy ulotki w InDesignie. Ku mojemu zdziwieniu, początkowo dość toporny interfejs tego programu, był dla mnie ogromną mentalną przeszkodą. Jednak dziś uważam, że cokolwiek projektowane do druku powinno zostać złożone w ID. A każdy element układanki, stworzony w AI lub PS. Wszystkie te programy mają przede mną jeszcze wiele tajemnic, dlatego korzystanie z nich, co prawda bardzo sprawne, nadal potrafi zaskoczyć.

Jeszcze w kwestii interfejsu. Niektórzy wolą korzystać z angielskiej wersji oprogramowania. Wynika to z udziwnionego tłumaczenia wszystkich funkcji. Co z kolei wynika z potrzeby zlicencjonowania każdej z tych nazw. Więc w każdym z programów graficznych różnych firm, muszą być one różne. Z każdą edycją programu wiąże się niebezpieczeństwo, że znana nam funkcja np. „skraplanie” (uwielbiane przez fotografów, którzy lubią podrasować figurę modelki) zostanie w następnej przetłumaczona inaczej, w tym przypadku „formowanie”. Aczkolwiek chyba bardziej adekwatnie do tego co robi. Ale nie martwcie się, nie zmieniają one miejsca w menu !

Adobe na rynku pracy.

Dobrze jest znać oprogramowanie Adobe, przede wszystkim Photoshopa oraz Illustratora, jeśli szukasz pracy w branży graficznej. Sprawdź sobie, na którekolwiek ogłoszenie o pracę na tym lub podobnym stanowisku. Jest to podstawowa rzecz, jakiej wymaga pracodawca. Na rynku jest masa darmowych odpowiedników PS-a czy Ilu, ale są one bardzo ograniczone. Nie przedłużając dobrnęliśmy do końca.

Pamiętajcie, żeby wpadać na mojego fanpage oraz instagrama! A jak szukasz prezentu dla mamy, to zapraszam na sklep Teequilli w celu obczajenia koszulek i kubków z moimi zwierzakami!

Na sam koniec – rysunek!

Na koniec tego długiego postu wrzucam majową syrenkę wykonaną w Photoshopie 

mermay.png

Reklamy