Znów będę mówić o prowadzeniu firmy, to ostatnio mój temat rzeka. Ostatnio zainspirowałam się będąc na speed business networking w Baroque, który organizowany był przez Anetę Wątor. Dziewczyna zna się na rzeczy, atmosfera wydarzenia była bardzo sympatyczna. Byłam zdenerwowana przed przyjściem, ponieważ w programie była autoprezentacja. Osobiście są dla mnie problemem wystąpienia publiczne, ale przełamałam się i nie było źle! Może to kwestia przygotowania, próby przed psami w domu dały rezultat. 

Całe wydarzenie składało się z krótkiego wstępu, autoprezentacji oraz networkingu. Na samym końcu były losowane nagrody i udało mi się wygrać wstęp na inne wydarzenie organizowane przez Anetę – Kobieta w Biznesie, które odbyło się w Bona Dea. W bardziej kameralnym towarzystwie samych kobiet było nawet lepiej! Główną atrakcją była prelekcja Anety na temat sprzedaży. Aneta zachęcała nas do wspólnej dyskusji na temat problemów związanych z sprzedażą własnych produktów, mówiła nam jak zostać lepszym sprzedawcą. Następnie miałyśmy przerwę, podczas której udało mi się poznać kilka świetnych Pań, każda z nich miała coś wspaniałego do zaoferowania! Oczywiście na końcu wydarzenia odbyło się losowanie, znów coś wygrałam 😛

Oba wydarzenia dały mi poważnego kopa do dalszego działania. Zimowa aura w ostatnim czasie trochę stłumiła moją chęć wyjścia do ludzi, jak wiele osób o tej porze roku, chciałam zawinąć się w koc i nie wychodzić z domu. Dobrze jest jednak pójść na takie spotkania, nabrać dystansu do siebie i swojej działalności, nabrać trochę pewności siebie, trochę motywacji oraz wiedzy. I co najważniejsze poznać nowych ludzi, którzy niekoniecznie zostaną twoimi klientami, ale może ciekawymi osobami, którymi warto się otaczać. Jeśli prowadzisz biznes, szukasz pracy, szukasz inspiracji, warto wybrać się na tego typu wydarzenie. Nawet jeśli nie znajdziesz tego czego szukasz, może znajdzie cię coś czego tak naprawdę potrzebujesz.

Na spotkaniu z dziewczynami na Kobiecie w Biznesie poruszyłyśmy temat wyceniania swoich usług. Mając za sobą rok doświadczenia w prowadzeniu biznesu i parę lat pracy jako freelancer, wiem że jako kobiety mamy z tym problem. Nie tylko wyceniając usługi dla znajomych, ale przede wszystkim wyceniając swoją pracę. Często zaniżamy swoją cenę, a później mamy moralnego kaca, że za mało zarabiamy. Jako kobiety musimy pewne rzeczy przemyśleć bardzo dogłębnie dlatego stawiam tu parę logicznych argumentów, za tym żebyś ceniła się wyżej. Jeśli wykonujesz swoją pracę odpowiednio, należycie dbasz o szczegóły, rzetelnie – to czemu wyceniasz swoją pracę tak nisko? Nikogo przecież nie chcesz oszukać, a oszukujesz jedynie siebie jeśli dajesz cenę za swoje usługi niższą niż rzeczywiście jest warta ta usługa. Jak sprawić, żebyś dostała tyle ile chcesz? Po pierwsze dokładnie dowiedz się czego oczekuje klient, ile tego potrzebuje i na kiedy! Wyczuj jakim typem klienta jest. Jeśli czujesz, że będzie z nim dużo zachodu, jest pedantyczny, już na wstępie widać że będzie się czepiał – uprzedź, że za poprawki będzie dodatkowa opłata lub po prostu wyceń się wyżej. Jeśli miałaś/eś wcześniej kontakt z tym klientem i wiesz, że oczekuje od ciebie rabatu – wyceń wyżej, a potem zejdź z ceny jeśli poprosi o rabat – zawsze wyjdziesz na swoje. Jeśli widzisz, że klient jest typowym Januszem Biznesu, tudzież Grażyną Biznesu i wciąż kręci – unikaj takich ludzi. Nie bój się odrzucić zlecenia, czasem mniej stracisz odmawiając podjęcia się zlecenia niż przyjęciu go i bawienia się w nieskończone projekty, zamiast których mogłabyś robić coś innego, a i tak nic z tego nie wynika. Jeśli zauważysz że masz do czynienia z Januszem Biznesu już w trakcie projektu, zrób sobie bilans zysków i strat jakie dzięki temu zleceniu masz. Jeśli tracisz więcej czasu niż jest to warte to po prostu olej gościa.

I taka rada na koniec – wierz w siebie i swój biznes. Jeśli nie jesteś pewny/a siebie, to udawaj przed klientem, że jesteś. Jeśli jesteś negatywnie nastawiony do życia z różnych powodów, przed klientem udawaj że jest wszystko ok. Nawet udawany uśmiech wiele daje. Ugryź się w język jeśli chcesz powiedzieć coś złego na swój temat lub swojej pracy – nie chcesz przecież wyjść na niekompetentną/ego, a możesz naprawdę wiele zyskać jeśli nie jesteś krytyczna/y wobec siebie. Nie musisz się przechwalać, ale dobrze jest jeśli jesteś pewien/na swoich umiejętności. Powiedz, że dasz sobie z tym projektem radę, nawet jeśli masz wątpliwości – lepiej spróbować niż potem pluć sobie z powodu niewykorzystanej okazji. Twoje życie jest w twoich rękach, nie zmienisz siebie od razu, nie staniesz się super przedsiębiorcą od pierwszego dnia, w którym zakładasz swoją pierwszą działalność. Pamiętaj – wszystko dasz radę się nauczyć, ale jest to kwestią czasu. Jeśli jesteś zdeterminowany i nastawiony na zrealizowanie celu – dasz radę! Jeśli w to nie wierzysz, oklej swój pokój pozytywnymi tekstami, które sprawią że będziesz miał większą motywację. Otaczaj się osobami, które cię wspierają. Otaczaj się osobami, które jak ty dążą do celu, lub lepiej – jak już tam są!

Dasz radę 😀

A na koniec macie tutaj piżama party:

Jeśli masz jakieś pytania lub swoje spostrzeżenia pisz w komentarzu!

Reklamy